29.10.2026 09:53

Grzegorz Stec: Życie, Twórczość i Surrealistyczne Wizje

grzegorz stec
Udostępnij

Kim jest Grzegorz Stec i dlaczego jego sztuka fascynuje?

Grzegorz Stec to artysta, obok którego nie da się przejść obojętnie – jego malarstwo trafia prosto w podświadomość i budzi skrajne, ale zawsze niezwykle szczere emocje. Znasz to nagłe, przeszywające uczucie, gdy patrzysz na obraz i niespodziewanie ogarnia cię dziwny niepokój, nierozerwalnie połączony z bezwarunkowym zachwytem? To jest dokładnie ten unikalny, niemal fizyczny efekt, jaki wywołuje wielowymiarowa twórczość tego krakowskiego malarza, wybitnego grafika i wrażliwego poety. Jeżeli intryguje cię mroczniejsza strona sztuki onirycznej i twórczość, która świadomie oraz bezkompromisowo wyłamuje się z utartych, bezpiecznych schematów, to to nazwisko po prostu musisz znać. Urodzony w 1955 roku, wypracował absolutnie unikalny, rozpoznawalny na pierwszy rzut oka styl, w którym wszechobecny mrok bezustannie miesza się z jaskrawym, oślepiającym światłem. Na jego płótnach zniekształcone, niemal kosmiczne tłumy anonimowych postaci gwałtownie wciągają widza w zupełnie inny, trudny do zdefiniowania wymiar egzystencji. Jego bogaty dorobek to nie tylko wielkoformatowe obrazy olejne, ale też intrygujące tomiki refleksyjnej poezji, co dobitnie pokazuje, jak niesamowicie wszechstronnym i poszukującym jest twórcą. Cechą absolutnie fundamentalną dla jego warsztatu jest niespotykane, wirtuozerskie wręcz operowanie światłocieniem oraz drapieżna technika malarska, która momentami na płótnie przypomina ściśle kontrolowany, żywiołowy chaos. Te monumentalne w wyrazie, choć czasem czysto fizycznie niewielkie dzieła, błyskawicznie zmuszają do bardzo głębokiej refleksji nad prawdziwą ludzką naturą, chaosem panującym dookoła i niezwykle cienką, ułudną granicą między spokojnym snem a brutalną jawą. Celem naszej dyskusji jest dogłębne i kompleksowe zrozumienie fenomenu tego konkretnego artysty, szczegółowe przeanalizowanie jego nietypowego warsztatu technicznego oraz dobitne pokazanie, w jaki sposób jego wizje plastyczne organicznie ewoluowały na przestrzeni kolejnych dekad, potężnie kształtując krajobraz sztuki niezależnej.

Sztuka jako narzędzie introspekcji

Zrozumienie estetyki krakowskiego mistrza bezwzględnie wymaga całkowitego odrzucenia tradycyjnego, przyzwyczajonego do wygody sposobu patrzenia na malarstwo sztalugowe. Nie powinieneś szukać tutaj dosłownego realizmu, ładnych, klasycznych proporcji czy sielankowych, kojących nerwy pejzaży. Zamiast tego dostajesz monumentalne, uderzające z ogromną siłą, często wręcz groteskowe wizje olbrzymich tłumów. Są to brutalnie zniekształcone twarze, wykrzywione korpusy i ekstremalnie ekspresyjne formy plastyczne, które dosłownie pulsują własnym, nerwowym życiem. Dla otwartego na nowe doznania odbiorcy, obcowanie z taką sztuką to niezwykle potężny bodziec intelektualny i czysto emocjonalny.

Daje to unikalną możliwość bardzo głębokiej, wręcz terapeutycznej pracy nad własnymi emocjami. Przykładowo, jego słynne cykle monochromatyczne dobitnie i bezkompromisowo pokazują, jak za pomocą ekstremalnie ograniczonej palety barw można z wielką precyzją wyrazić najbardziej skrajne emocje – płynnie przechodząc od absolutnej rozpaczy po niezrozumiałą, dziką ekstazę. Innym doskonałym przykładem siły jego wyrazu są wczesne i późniejsze kompozycje kolorystyczne. To właśnie w nich niezwykle jaskrawe, wibrujące żółcie, krwiste czerwienie i toksyczne zielenie gwałtownie kontrastują z otchłanną, głęboką czernią tła. W ten sposób powstaje niemal scenograficzny, wysoce teatralny i dramatyczny efekt oświetlenia, który na długo hipnotyzuje widza.

Cechy twórczości Znaczenie dla widza i odbiór Przykłady i techniki w sztuce
Mistrzowskie operowanie światłem Wzmaga dramaturgię, tworzy napięcie i precyzyjnie kieruje wzrok na detale Silny kontrast formy, rzeźbiarska technika chiaroscuro (światłocienia)
Hipnotyczny motyw tłumu Potęguje dojmujące poczucie zagubienia jednostki w gigantycznej masie Groteskowo zniekształcone sylwetki, oniryczne, bezimienne twarze widm
Ścisła synteza sztuk Wzbogaca wizualny odbiór dzieła o potężny kontekst werbalny i literacki Nieoczywiste połączenie malarstwa olejnego z wydawaną równolegle poezją

Jak najlepiej i najbardziej świadomie przygotować się do odbioru jego dzieł?

  1. Zacznij od kontekstu historycznego: Poznaj polską rzeczywistość lat osiemdziesiątych, w których artysta intensywnie kształtował swój styl, pełną niepokojów politycznych i wszechobecnej cenzury. To historyczne tło idealnie tłumaczy klaustrofobiczny klimat wielu jego prac. Stały się one dla krytyków niemym, ale jakże głośnym krzykiem uwikłanego pokolenia.
  2. Skup się na fizycznej technice: Przyjrzyj się fakturom i grubości nakładanej farby. Artysta często celowo używa szpachli, dłoni, a nawet szmat, by uzyskać odpowiednią chropowatość. Każdy taki malarski gest jest jak mocny cios zostawiony na płótnie.
  3. Czytaj równolegle jego wiersze: Słowa i obrazy u tego artysty niesamowicie mocno się przenikają. Jego niewielkie tomiki wierszy stanowią bardzo często najlepszy klucz do zrozumienia głęboko ukrytych w malarstwie symboli psychologicznych.
  4. Zdecydowanie odrzuć dosłowność: Traktuj przedstawione postacie nie jako realistyczne portrety konkretnych ludzi, lecz przede wszystkim jako uosobienia stanów psychicznych. Ten tłum to często odbicie naszych własnych neuroz, masowych fobii i codziennych ucieczek przed chaosem.

Początki krakowskiego artysty

Ten niezwykły twórca urodził się w 1955 roku w magicznym Krakowie – mieście, które od wielu wieków naturalnie oddycha wielką sztuką, wielką literaturą i specyficzną, lekko dekadencką atmosferą artystycznej bohemy. Jego wczesne, niezwykle ważne lata żmudnej edukacji przebiegały w historycznych murach krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. To właśnie tam, na Wydziale Grafiki, pod bystrym okiem wybitnych, uznanych profesorów metodycznie zdobywał i szlifował swój bezbłędny warsztat. Jednak już od pierwszych chwil poważnej nauki było krystalicznie jasne, że klasyczne, sztywne ramy akademickie są dla niego zdecydowanie zbyt ciasne, a wręcz krępujące. Jego najwcześniejsze, młodzieńcze poszukiwania formy mocno oscylowały wokół ołówka, rysunku i surowej grafiki warsztatowej, gdzie miał przestrzeń, by do woli i bez żadnych ograniczeń eksperymentować z kreską oraz skomplikowaną kompozycją przestrzenną. Młody adept sztuki bardzo szybko i intuicyjnie zrozumiał, że jego prawdziwym powołaniem absolutnie nie jest wierne odtwarzanie szarej rzeczywistości, ale jej bezlitosna dekonstrukcja i całkowicie autorska interpretacja przez pryzmat własnych, nierzadko dusznych przeczuć.

Ewolucja stylu i pierwsze wielkie sukcesy

Prawdziwym, potężnym przełomem w jego artystycznej karierze okazały się szare lata osiemdziesiąte. W mrocznym okresie trudnego polskiego stanu wojennego jego odważna sztuka nagle nabrała podwójnie wyjątkowego znaczenia. Zamknięcie granic, wszechogarniające poczucie braku wolności, lęk o jutro i narastający, społeczny marazm znalazły doskonałe ujście w monumentalnych obrazach. Przedstawiały one duszące, klaustrofobiczne wizje zaszczucia, uwięzione w zamkniętej przestrzeni zdesperowane tłumy i dramatycznie zniekształcone sylwetki szukające wyjścia z mroku. To właśnie wtedy, z premedytacją, świadomie zrezygnował z radosnej feerii barw na rzecz surowych, brutalnych prac monochromatycznych. Skupił się na czarno-białych, monumentalnych kompozycjach malarskich, które z matematyczną precyzją idealnie oddawały dusznego, depresyjnego ducha ówczesnej epoki. Po tym przedłużającym się okresie surowej ascezy kolorystycznej, na przełomie kolejnych dekad odważnie i z ogromnym impetem powrócił do pełnego koloru, ale w sposób wysoce, niemal alchemicznie przetworzony. Żywe barwy w jego nowych obrazach zaczęły przypominać ostre światło lasera brutalnie przebijające się przez gęstą, nieprzyjazną mgłę – stały się skrajnie jaskrawe, wibrujące na powierzchni i niosące ze sobą absolutnie potężny ładunek energetyczny.

Współczesne, dojrzałe oblicze twórczości

Dziś jest to artysta o niezwykle solidnie ugruntowanej, niezależnej pozycji rynkowej, którego ambitne prace były eksponowane nie tylko w wielu prestiżowych, uznanych galeriach w Polsce, ale również w cenionych ośrodkach artystycznych na świecie. Jego fascynująca sztuka, niczym żywy organizm, nieustannie, naturalnie ewoluuje w nowych kierunkach, choć nienaruszalne pozostaje jej pierwotne, drapieżne DNA – niekończąca się fascynacja małym człowiekiem, przerażającym tłumem oraz brutalną walką ostrego światła z bezdennym cieniem. Współczesne, najnowsze prace niezwykle często pełnymi garściami czerpią z poetyki groteski, oniryzmu i snu, odważnie stawiając niewygodne pytania o kruchą kondycję współczesnego człowieka zmagającego się na co dzień w dobie bezlitosnego, cyfrowego chaosu i powierzchownej, masowej komunikacji. Mimo szybkiego upływu lat, twórca niezwykle konsekwentnie pozostaje do końca wierny bardzo tradycyjnym, fizycznym technikom malarskim. Kategorycznie odrzuca on modne, bardzo popularne obecnie ułatwienia i szybkie rozwiązania cyfrowe, co na dłuższą metę tylko niesamowicie dodaje prawdziwej autentyczności, potężnej siły i fizycznego, materialnego ciężaru każdemu jego nowemu dziełu tworzonemu w skupieniu pracowni.

Chemia farb i fizyka światła na wielkim płótnie

Wielkie malarstwo to absolutnie nie tylko ulotna, poetycka wizja w głowie artysty, ale też, a może przede wszystkim, brutalna fizyka i bezlitosna chemia fizycznych materiałów w starciu z czasem. Twórczość tego specyficznego formatu kategorycznie wymaga doskonałej, naukowej wręcz znajomości zachowania się organicznych i syntetycznych pigmentów, kapryśnych spoiw i różnorodnych mediów malarskich na wielu rodzajach podobrazi. Skomplikowana technika, z jakiej na co dzień korzysta mistrz z Krakowa, bezwzględnie opiera się na wysoce żmudnym, bardzo powolnym nakładaniu kilkunastu różnorodnych warstw malarskich. Zdecydowanie nie jest to płaskie, zwykłe, nudne malowanie miękkim pędzelkiem na idealnie gładkim podobraziu z fabryki. Twórca celowo i bardzo intensywnie wykorzystuje ciężką technikę impasto, polegającą na agresywnym nakładaniu niezwykle gęstej farby grubymi, rzeźbiarskimi warstwami, co natychmiast sprawia, że finalny obraz staje się w odbiorze niemal w pełni trójwymiarowym, ciężkim reliefem zawieszonym na solidnej ścianie. Klasyczna farba olejna, głownie dzięki swojemu wybitnie powolnemu procesowi naturalnego schnięcia (chemicznej polimeryzacji), pozwala niezwykle biegłemu w rzemiośle artyście na wielotygodniowe, ciągłe manipulowanie materią na sztaludze. Złożona oksydacja gęstych olejów lnianych, które bardzo często stanowią jedyną bazę najwyższej jakości farb, długofalowo tworzy twardą, niezwykle elastyczną i wręcz pancerną powłokę, która jest bez trudu zdolna bezpiecznie przetrwać setki lat ekspozycji, pod rygorystycznym warunkiem, że bezbłędnie zachowane zostaną idealne, stuletnie proporcje sypkiego pigmentu i lepkiego spoiwa.

Neurologiczna psychologia percepcji wizualnej

Głęboki odbiór skomplikowanych kompozycyjnie obrazów opiera się nie tylko na wiedzy z historii sztuki, ale również na bardzo konkretnych, naukowo udowodnionych, twardych mechanizmach neurobiologicznych w ludzkim mózgu. Potężny kontrast symultaniczny, agresywne zestawienia kolorystyczne i sztywne zasady ewolucyjnej percepcji figury oraz dalekiego tła sprawiają, że nasze zmęczone mózgi podświadomie, bez sekundy przerwy starają się odnaleźć jakikolwiek znajomy, logiczny sens w zaserwowanych im czysto abstrakcyjnych, chaotycznych formach (jest to tak zwana pareidolia). Kiedy w skupieniu patrzymy na potężne, bezkształtne, dynamicznie zlewające się ze sobą gęste masy malarskich plam na płótnach mistrza, nasz wyczulony na najmniejsze bodźce mózg w ułamku sekundy całkowicie automatycznie, na siłę rekonstruuje w nich zniekształcone, wykrzywione ludzkie twarze, demoniczne sylwetki postaci i groźne spojrzenia z zaświatów.

  • Biologiczne zjawisko pareidolii: Całkowicie podświadomy, silny neurologiczny mechanizm szukania i natychmiastowego rozpoznawania doskonale znanych z życia kształtów (zwłaszcza cech fizjonomii i twarzy) w mocno przypadkowych, skomplikowanych bodźcach wzrokowych, który jest niezwykle intensywnie aktywowany przy długim oglądaniu mrocznych, wręcz groteskowych tłumów w obrazach artysty.
  • Silny kontrast świetlny (Chiaroscuro): Perfekcyjne, świadome wykorzystanie twardych, fizycznych właściwości fali światła; niezwykle silne zestawienie chłodnej, oślepiającej bieli cynkowej lub tytanowej z bezdennymi, wciągającymi jak czarna dziura czerniami stymuluje miliony czułych pręcików w siatkówce oka ludzkiego, potężnie, niemal chemicznie potęgując nieprzyjemne uczucie podskórnego dramatyzmu i niepokoju.
  • Skuteczna polimeryzacja gęstych farb olejnych: Wysoce złożony chemiczny proces utleniania i sieciowania, czyli stopniowego, trwającego nieraz miesiącami wysychania lepkiego spoiwa olejnego, który w bezpośredni sposób fizycznie pozwala na pewne budowanie niesamowicie gęstych, wysoce rzeźbiarskich i niezwykle ciężkich struktur z farby, tak bardzo charakteryzujących wiele najbardziej dojrzałych, rozpoznawalnych prac twórcy.
  • Fizjologiczne oddziaływanie czystej fali świetlnej koloru: Jasna żółć i krwista czerwień ze względu na parametry, docierają do naszej nerwowej świadomości wizualnej z o wiele większą siłą przebicia i wywołują uderzeniową, mocno podwyższoną biologiczną reakcję w postaci szybszego bicia serca – stąd bierze się tak silny, dominujący wpływ wysoce wibrujących kolorów w nowszych, dramatycznych dziełach mistrza.

Dzień 1: Świadomy rekonesans wizualny sztuki

Zacznij od wolnego, niespiesznego przeglądu jego szeroko dostępnych w internecie profesjonalnych katalogów wystawowych lub oficjalnych galerii online. Pierwszego dnia na chłodno nie analizuj kompozycji ani głębokiej treści. Po prostu całkowicie swobodnie pozwól swoim oczom płynnie przesuwać się po potężnych płótnach. Szczerze zanotuj lub zapisz pierwsze, gorące emocje, jakie u ciebie samoistnie wywołują określone plamy barwne – podskórny niepokój, atawistyczny strach, ogromny podziw dla warsztatu, a może niespodziewany, dziwny spokój wewnętrzny?

Dzień 2: Zrozumienie czarno-białych, surowych początków

Zgłębiaj z uwagą monumentalne, trudne w odbiorze prace z ciężkich, dusznych lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Świadomie skup się wyłącznie na tych nielicznych obrazach, które są całkowicie i bezwzględnie pozbawione pocieszającego koloru. Zastanów się przez chwilę, jak umiejętnie malarz z pomocą pędzla solidnie buduje iluzję w przestrzeni, używając do tego zadania tylko i wyłącznie drastycznego kontrastu surowego światła oraz głębokiego cienia. Mocno wyobraź sobie niespokojne polityczne, jak również napięte społeczne tło tamtych szarych czasów w zniewolonej Polsce, by zrozumieć pełny, historyczny i mentalny kontekst tego malarstwa.

Dzień 3: Zrozumienie pulsującego, anonimowego tłumu na płótnie

Skrupulatnie, jak z lupą w dłoni, zbadaj stale powracający motyw napierających mas ludzkich na jego wielkich płótnach. Bardzo dokładnie zwróć uwagę na fakt, jak absolutnie pojedyncze, wyjątkowe twarze w bezwzględny sposób zatracają swoje piękne, indywidualne, ludzkie cechy, w ułamku sekundy stając się tylko trybikiem, bezimienną częścią o wiele większego, przerażającego i pulsującego własnym rytmem organizmu wielkiego miasta. Mając na uwadze swoje codzienne lęki, spróbuj mentalnie odnaleźć w tym wielkim, zastraszającym tłumie cząstkę samego siebie.

Dzień 4: Kolor farby jako czysty nośnik skrajnych emocji

Przejdź powoli, własnym tempem do nowszych, potężnie nasyconych jaskrawymi barwami, wielkoformatowych dzieł z późniejszych lat. Skrupulatnie zobacz i oceń, w jaki dokładnie sposób ostra, niemal toksyczna żółć lub uderzająca w oczy krwista, gruba czerwień diametralnie i bezpowrotnie zmieniają temperaturę oglądanego w samotności obrazu. Z ciekawością zaobserwuj, w których strategicznych, konkretnych miejscach na kompozycyjnym planie płótna artysta w pełni świadomie zdecydował się położyć najsilniejsze, najgrubsze akcenty kolorystyczne farby.

Dzień 5: Wrażliwe, poetyckie uzupełnienie obrazu

Z pełnym przekonaniem i odwagą sięgnij do biblioteki po jeden z rzadkich, unikalnych tomików poezji wydanych przez samego artystę. Z głęboką refleksją przeczytaj powoli przynajmniej kilka trudnych wierszy, mając w tym samym czasie szeroko przed oczami wyświetlony lub powieszony, z góry wybrany ulubiony obraz jego autorstwa. Wytrwale, jak detektyw, szukaj konkretnych analogii i powiązań między łamiącym się rytmem poszczególnych słów a widoczną dynamiką, szybkością i siłą fizycznych pociągnięć twardego pędzla.

Dzień 6: Klasyczna technika olejna ostro pod lupą

Jeżeli tylko masz taką niezwykłą, fizyczną możliwość i odrobinę wolnego czasu, czym prędzej udaj się na prawdziwą wystawę do krakowskiej galerii lub koniecznie znajdź zaufane reprodukcje w gigantycznej, maksymalnej rozdzielczości cyfrowej na dobrym monitorze. Oglądaj z zafascynowaniem nie tylko wielką wizję, ale też niesamowitą wręcz grubość zeschłej farby, agresywny kierunek ruchów sprężystego pędzla, ślady cięć ostrej szpachli zostawione na materiale i inne ślady walki. W pełni zrozum i przyswój fakt, że ten mistrzowski, mroczny obraz, zanim jest głęboką metaforą, od zawsze jest absolutnie fizycznym i niepodrabialnym obiektem trójwymiarowym.

Dzień 7: Własna, w pełni niezależna interpretacja sztuki

Po długim przemyśleniu, bez wahania wybierz ten jeden, swój absolutnie ulubiony, hipnotyzujący obraz z całego poznanego do tej pory obszernego portfolio, który na zawsze zapadł ci głęboko w pamięć. Usiądź naprzeciwko niego w absolutnej, niczym niezmąconej ciszy na pełne piętnaście minut, usilnie patrząc tylko i wyłącznie na niego, nie odrywając wzroku od centrum dzieła. Powoli zaufaj sobie i stwórz w swojej odprężonej głowie całkowicie własną narrację i własną, intymną historię tego, co tak naprawdę nieuchronnie dzieje się na zalanym ciemnością płótnie, gdzie w wielkiej sztuce surrealistycznej, twoja osobista prawda o świecie jest równie niezwykle ważna, istotna i warta usłyszenia, co pierwotna, odgórna intencja jej wybitnego autora.

Sztuka niszowa, wokół której krążą liczne mity

Poważna, głęboka i do bólu refleksyjna sztuka niszowa, która jest dosłownie naszpikowana po same brzegi skomplikowaną psychologiczną symboliką, od wieków naturalnie obradza w najróżniejsze krzywdzące plotki i tanie nadinterpretacje krążące na modnych salonach. Czas stanowczo rozwiać część z nich.

Mit: To jest rzekomo sztuka traktująca tylko i wyłącznie o ciężkiej depresji, pustce i nieuchronnej śmierci.

Rzeczywistość: Choć te oniryczne, przerażające obrazy rzeczywiście wyjątkowo często bywają mroczne, ciężkie i dołujące dla nieprzygotowanego widza, w ich absolutnym, kompozycyjnym i moralnym centrum niemal zawsze znajduje się jasne światło, które symbolizuje upór i zjawisko nadziei. To odważna wizualnie opowieść o heroicznej, nierównej walce człowieka, o zdecydowanym przełamywaniu wszechobecnego chaosu panującego dookoła nas, a absolutnie nie o poddawaniu się mu i rezygnacji.

Mit: Cała ta dziwna abstrakcja i przerażająca groteska bezwzględnie wynikają z całkowitego braku klasycznego, wyuczonego warsztatu malarskiego.

Rzeczywistość: Prawda jest taka, że omawiany, świetnie radzący sobie w artystycznym świecie twórca może pochwalić się niesłychanie solidnym i udokumentowanym, pełnym wykształceniem zdobytym prosto w murach państwowej Akademii. Wyniósł z niej gigantyczną wiedzę z zakresu klasycznej grafiki warsztatowej, trudnej anatomii i rysunku z natury. Jego dziwne, zniekształcone, wykrzywione na pozór formy anatomiczne to absolutnie w stu procentach i od samego początku świadomy, precyzyjny zabieg stylistyczny i w pełni dojrzały wybór artystyczny o podłożu filozoficznym. W żadnym najmniejszym nawet stopniu nie jest to nieudolne maskowanie lub sprytne ukrywanie braku realnych umiejętności technicznych przed krytyką. Mamy tutaj przed swoimi oczami do czynienia ze starannie zaplanowaną formą na mistrzowskim i najwyższym, światowym poziomie wykonania materiałowego.

Mit: Jego uderzające zmysły pace, krew, dziwne kolory, duszna mroczność to w istocie nic innego, jak tylko niezwykle tania prowokacja skrojona pod sprzedaż do naiwnych marszandów.

Rzeczywistość: Nachalna prowokacja dla samej idei zrobienia sztucznego szumu to od dawna sprawdzona sztuczka stosowana w tanim marketingu mierności. Wymaga to ogromnego wyczulenia na fałsz, ale w tym konkretnym przypadku widz w spotkaniu twarzą w twarz ze sztuką na najwyższym poziomie estetycznym, ma absolutną pewność i bezdyskusyjnie zderza się ze ścianą pełnej autentyczności pojęć. Skomplikowana warstwa dzieła dobitnie udowadnia twarde powody filozoficzne, niepokojącą podświadomość autora i zawiłe mechanizmy tłumu obnażone prosto na stole.

Gdzie najczęściej i z jakimi honorami odbywają się główne wystawy na świecie tych wielkich prac?

Dzieła bardzo regularnie, niemal cyklicznie pojawiają się z wielkim medialnym echem w najlepszych krakowskich i warszawskich, najbardziej prestiżowych galeriach sztuki współczesnej, ale były również chętnie, w blasku fleszy prezentowane i podziwiane na niezliczonych i bardzo dobrze ocenianych zbiorowych ekspozycjach międzynarodowych zlokalizowanych w odległych zakątkach na mapie USA i zachodniej Europy.

Jaką techniką na ogół w pocie czoła posługuje się w domowym zaciszu artysta?

Zdecydowanie dominującą, koronnie królującą w cichym studiu plastycznym dyscypliną artystycznego wyrazu jest bardzo stare, rzemieślnicze u podstaw malarstwo olejne. Niezwykle często i ochoczo jest ono połączone z brutalnym wykorzystaniem odważnej, wypukłej techniki impasto oznaczającej fizyczne pociągnięcia gęstej farby i masy plastycznej, co natychmiast na miejscu malowania nadaje finalnym pracom niesamowicie mocną i z łatwością wyczuwalną opuszkami palców, niezwykle zjawiskową i trójwymiarową fakturę powierzchni w kontakcie ze strumieniem wpadającego do pokoju lub zawieszonego oświetlenia.

Czy jest jakakolwiek uzasadniona szansa na spotkanie jego sztuki w wymiarze nowomodnym lub czysto cyfrowym?

Stanowczo, definitywnie nie. Artysta nie ulega chwilowej i zmiennej na każdym kroku powierzchownej modzie panującej na obrzeżach taniego internetu. Wbrew naciskom i obiegowym zachętom bezwzględnie i konsekwentnie trwa mocno przy wielkich fizycznych, klasycznych oraz niesłychanie tradycyjnych nośnikach prawdy o malarstwie jakimi niezaprzeczalnie po dziś dzień są napięte płótna, sztywne grunty z wieloma warstwami chemicznymi i ciężkie jak ołów farby o intensywnym zapachu terpentyny, nieustannie brudząc sobie w walce narzędzia takie jak zwykły sprężysty pędzel z włosia lub ciężka metalowa szpachla na rączce z drewna budowlanego w swoim studiu.

Czym z perspektywy historii sztuki tak naprawdę i bezkompromisowo dla krytyków sztuki jest ów czarno-biały, surowy i wielki cykl obrazów w malarstwie artysty?

Powszechnie doceniany i szalenie często omawiany to zbiór ponurych i surowych w przekazie prac i grafik oraz płócien, absolutnie bez pardonu stworzonych z wielkim gniewem w napiętych ideologicznie latach reżimu wojskowego. W 100 procentach genialnie opiera się kompozycyjnie na miażdżącym wyrazem z bliska bardzo brutalnym i bezwzględnym na całości płótna kontraście bezdennej smoły czerni i oślepiającego po bokach blasku bieli absolutnej z mocnym chemicznie światłem na froncie. Do dzisiaj jawnie i na całe gardło potężnie i gorzko zarazem obnażając bez litości w galeriach i na wystawach komentując absurd i poczucie zamknięcia i ciężkiego do zniesienia zniewolenia ponurej politycznej, społecznej, wręcz dusznej ówczesnej rzeczywistości ulic i placów.

Podsumowując z pełnym przekonaniem, niesamowita artystyczna głębia twórczości, którą z pełnym poświęceniem sygnuje to potężne, doceniane i absolutnie fenomenalne malarsko na polskiej, bardzo wymagającej scenie nazwisko, bez problemu z najwyższym powodzeniem łączy onieśmielająco solidny, ciężki warsztat z wysoce skomplikowaną psychologiczną głębią obrazu. Od lat twardo obnażając iluzje w naszym postrzeganiu ułudy, siłą bez trudu zmuszając zszokowane umysły bezpośrednio i błyskawicznie przed płótnem do gwałtownego skonfrontowania się i pojedynku z tym ukrytym głosem, który znajduje się we wnętrzu umysłu ludzkiego i co nieraz rzuca w nas samych bardzo gęsty, ciemny strach pod skórą i cień w sercu. Mimo ciężkości, ukazuje mrok, ale jednocześnie co z natury i absolutnie u samego fundamentu po przebiciu warstwy w tym ciemnym, głębokim wnętrzu jest najszczersze i tak naprawdę biologicznie po stokroć najbardziej prawdziwe i autentycznie szczere z całej reszty bezkształtnego chaosu tła i maskowania. Odkryj tę magię, wejdź w cień malarski sam z pełną pasją. Koniecznie z entuzjazmem lub niepokojem i bez lęku i fałszu podziel się swoimi osobistymi, najszczerszymi i spontanicznymi uwagami oraz gwałtownymi emocjami związanymi ze sztuką na wielkim i ciężkim, brudnym od farby do granic płótnie poniżej!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *